Newsletter z marca 2020 r. - Asystentka Level Master
Menu Zamknij

Newsletter z marca 2020 r.

#27: 06.03.2020 Chcesz już zawsze pisać bezbłędnie? Sprawdź jak to zrobić.

Historia wzbudzająca grozę…

Kiedy pracowałam jeszcze na etacie, jednym z moich obowiązków jako asystentki, było wprowadzanie przelewów zagranicznych. Były to płatności za sprowadzane do Polski używane samochody klasy premium. Przelewy szły w kwotach sięgających kilkunastu tysięcy euro i były puszczane z osobnego konta walutowego, z korzystniejszym niż ze zwykłego przewalutowaniem. Przelewy wprowadzałam osobiście, następnie potwierdzał je mój ówczesny przełożony.

Wiedziałam, jakie są konsekwencje puszczenia przelewu nie z tego konta, co trzeba. Zostałam o nich uprzedzona. Dlatego weryfikowałam przelewy w dużym skupieniu. Sprawdzałam co najmniej 3-krotnie, czy wszystko się zgadza. Ale to nie wystarczyło

Do dzisiaj nie wiem do końca, jak to się stało, że któregoś razu puściłam przelew jednak z konta złotówkowego. Banki przy ustawianiu przelewów umożliwiają często dostęp do wszystkich kont z poziomu jednej rozwijanej listy. Prawdopodobnie podczas przeglądania danych z przelewu (używałam myszki z rolką), jakimś cudem, zamiast przewinąć całą stronę, zmieniłam właśnie konto na tej rozwijanej liście – czego nie zauważyłam przy potwierdzaniu przelewu.

W efekcie płatność na kilkanaście tysięcy euro poszła w złotówkach, naliczając po standardowym kursie, czego efektem była kwota o 4 500 zł wyższa, niż faktycznie powinna. 

Niestety przy rozmowie z przełożonym nie miałam nic na swoją obronę. Na szczęście konsekwencją była jedynie kara finansowa w wysokości 500 zł odjęta od mojej wypłaty, a nie warunek zwrotu całej kwoty. Ale kara i tak była dla mnie wysoka, ponieważ w tamtym okresie była to 1/3 całej mojej pensji :(

Powyższa historia to fragment poradnika o onboardingu klienta, nad którym pracuję od 3 tygodni. 

Jesteś ciekawa, w jaki sposób ta niezbyt wesoła historia ma się do pracy Wirtualnej Asystentki i rozpoczynania współpracy z klientem? 

Gwarantuję Ci, że gotowy poradnik zaspokoi Twoją ciekawość :)

100 pomysłów na temat maila

Tak, jak ważny jest tytuł artykułu zachęcający do jego przeczytania, tak równie istotny jest temat wiadomości mailowej, w której wysyłasz swojego newslettera (bądź newslettera Twojego klienta ;)). Zwłaszcza, że większość z nas zapisanych jest na kilka lub kilkanaście list mailingowych, które w rezultacie zapełniają nam skrzynkę pocztową. 

To, co decyduje o tym, czy otworzysz daną wiadomość mailową, jest właśnie jej temat. Podobnie jest z Twoimi odbiorcami. Przecież nie po to dopieszczasz treść swojego newslettera, aby nigdy nieotwarty trafił do kosza lub wisiał na liście „do przeczytania później”. 

Zajrzyj do Justyny Stańskiej i zobacz, jakie proponuje pomysły na tytuły maila => KLIK

Twój podręczny korektor tekstu

Konia z rzędem temu, kto zawsze stawia przecinki tam, gdzie trzeba i nie robi literówek! :D Z tymi ostatnimi jest taki problem, że nawet czytając tekst wielokrotnie, możesz ich nie zauważyć, bo przecież wiesz, co autor miał na myśli ;) Lecisz wzrokiem po tekście, niby wszystko ok, a potem bach! I Ci głupio. I się tłumacz. I poprawiaj. I tu z pomocą przychodzi Google, które oferuje nam rozszerzenie do Chrome o nazwie LanguageTool. Narzędzie to sprawdza Twoje teksty na stronach internetowych, w social mediach czy w Gmail’u. Wyłapuje błędy ortograficzne, gramatyczne, interpunkcyjne, powtórzenia i literówki. Obsługuje 25 języków, w tym polski. Od dziś koniec z brakującymi lub niepotrzebnymi przecinkami :) Sprawdź tu, jak działa LanguageTool.

A Ty jak radzisz sobie z wyłapywaniem literówek i czy masz na to metody, aby tekst był na tip-top? :)


#28: 13.03.2020 Czy wiesz, jak powiedzieć po chińsku „wirtualna asystentka”? Bo ja już tak! :D

Jesteś ciekawa? Czekaj, czekaj….. jakoś tak: 虚拟助理 :D

Skąd wiem? Powiedziała mi o tym Edyta Lech, która przez rok mieszkała w Chinach, a z którą w zeszłym tygodniu przeprowadziłam wywiad. 

Uprzedzając Twoje pytanie – nie, nie ma tam ani jednej wzmianki o koronawirusie. Bokiem mi już wychodzi ten temat :/

Wywiad z doświadczoną WA

Edyta od dwóch lat działa jako WA i wspiera przedsiębiorców w obsłudze platform do kursów online, sklepów internetowych, tworzeniu treści i wdrażaniu strategii lead magnetu. Cieszę się, że zgodziła się ze mną porozmawiać i opowiedzieć o swoich początkach w branży. Z całą pewnością jest to osoba, od której początkująca WA może się wiele nauczyć. Jesteś ciekawa, jak Edyta zaczynała swoją drogę jako wirtualna asystentka i jakie ma rady dla nowicjuszek? I przy okazji dowiedzieć się, jak brzmi nazwa naszego zawodu w tym języku? :) Wskakuj na bloga – KLIK

Darmowe ilustracje wektorowe

Dziś nie trzeba być profesjonalnym grafikiem, żeby tworzyć świetnie wyglądające materiały graficzne. Myślę, że o narzędziach typu Canva czy Crello, w których stworzysz ciekawe projekty, nie muszę Ci wspominać. Możesz je także wzbogacić o grafiki wektorowe. I nie, nie musisz ich tworzyć sama (chyba że chcesz ;)). Możesz skorzystać z banków ilustracji wektorowych. Zestawienie 12 stron z darmowymi ilustracjami, które możesz wykorzystać na stronie, w prezentacji, czy social mediach przygotował Jacek Kłosiński O TU.

Muzyka, która pomaga skupić się w pracy

Nie wiem jak Tobie, ale mnie czasami trudno jest się skupić na pracy. Przeszkadzają mi odgłosy za oknem, hałas u sąsiadów, a czasem nawet własne myśli (oj tak, ich bywa czasem zdecydowanie za dużo ;)). Dlatego regularnie używam Noisly, o którym kiedyś Ci już pisałam. Korzystam z tej strony zwłaszcza przy pisaniu tekstów i treści do poradników. Nie na każdego działa jednak biały szum czy odgłosy natury. Dlatego warto poszukać alternatyw i sprawdzić, co dla nas jest odpowiednie. 

I tu z pomocą przychodzi LifeGeek. Na jej stronie znajdziesz tekst, w którym proponuje ona różne rodzaje muzyki wspomagające koncentrację. Zajrzyj tu => KLIK i sprawdź, co Tobie pomaga w pracy. 

A może masz jakiś swój sposób na uzyskanie flow? Napisz do mnie, chętnie go poznam i przetestuję :).

Sprawdź, ile czasu spędzasz w „internetach”

Pamiętasz jeszcze czasy kiedy Internet nie był tak ogólnie dostępny (mam nadzieję, że tak i nie tylko ja mam jeszcze w pamięci ten zamierzchły okres ;))? Czasem się zastanawiam, jak nam się udawało wtedy funkcjonować :) Dziś przecież bez Internetu ani rusz. Zwłaszcza w naszej pracy. No i niestety zdarza się, że popadamy w skrajność i w sieci spędzamy zbyt wiele czasu. Warto zacząć to kontrolować i sprawdzić, czy pożeracze czasu nie zdominowały naszej aktywności. TUTAJ znajdziesz zestawienie aplikacji, które będą monitorowały, ile czasu spędzasz w internecie, korzystając ze smartfona.

Osobiście korzystam z Webtime Trackera, ale na komputerze (na telefonie nic nie instalowałam, boję się prawdy :D).  Śledzę tam czas, jakoś od początku stycznia, spędzony na określonych stronach internetowych. Z raportów wynika, że najwięcej czasu spędzam w dokumentach Googla, na Asanie, Gmailu i Slacku. Potem też nie jest lepiej, Canva i tworzenie treści na bloga i do newslettera. Damn it! Jednak pracoholiczka :/


#29: 20.03.2020 4 dni wartościowej wiedzy całkowicie bezpłatnie i bez wychodzenia z domu! Sprawdź sama 

Konferencja slow business online

W przyszłym tygodniu będzie mieć miejsce fantastyczne wydarzenie. W dniach 23-26.03.2020 r. odbędzie się konferencja online, podczas której wystąpi 28 kobiet – ekspertek w biznesie online

Z ich prelekcji dowiesz się jak zbudować slow business, który przynosi dochody, poznasz sposoby na zwiększenie własnej produktywności, a także sprawdzone działania marketingowe, dzięki którym zaczniesz działać strategicznie. 

Myślę, że warto skorzystać z wiedzy, którą oferują prelegentki, zwłaszcza że wśród nich jest wiele znanych nazwisk. Jeśli jesteś zainteresowana, możesz zapisać się tu => KLIKWejściówka jest całkiem za darmo.

Sposób Artura Jabłońskiego na zarządzanie zdalnym zespołem

Cieszę się, że ja i mój zespół możemy pracować zdalnie. W obecnej sytuacji jest to niepodważalna zaleta zawodu wirtualnej asystentki, którą jeszcze bardziej doceniam. 

Artur Jabłoński popełnił wpis na temat zarządzania zespołem zdalnym, z którym się zgadzam w 100%. Warto go przeczytać, nawet jeśli nie zarządzasz swoim zespołem, ale pracujesz całkowicie zdalnie dla swoich klientów, lub wspierasz ich w procesie zarządzania pracą ich pracowników. W artykule jest sporo na temat komunikacji, narzędzi do pracy zdalnej i harmonogramu pracy =>CZYTAJ TUTAJ 


#30: 27.03.2020 Legalny biznes wirtualnej asystentki – sprawdź, jakie masz prawa i obowiązki

Legalny biznes wirtualnej asystentki

Nie jest trudno zacząć działać jako wirtualna asystentka. Ale jeśli na poważnie myślisz o prowadzeniu biznesu w branży zdalnej asysty i byciu profesjonalistką w swoim fachu, to pamiętaj, że obowiązują Cię te same zasady co innych przedsiębiorców. O tym, jakie obowiązki prawne należy realizować w działalności WA, pisze Ilona Przetacznik z Legalny Biznes Online O TU. Dowiesz się kiedy i jakie umowy powinnaś zawrzeć oraz jakie masz obowiązki związane z RODO.

Jeśli natomiast nie chcesz wydawać kilkuset złotych na prawnika, który przygotuje Ci umowę dostosowaną do Twoich potrzeb, możesz pójść nieco na skróty. Gotową umowę możesz zakupić u Eli Wolińskiej, wirtualnej asystentki, która już wiele lat działa na rynku zdalnym. Z Elą zresztą miałam przyjemność przeprowadzić wywiad, który przeczytasz TUTAJ. Natomiast gotową umowę, zweryfikowaną przez prawnika, zawierającą dodatkowo wzór umowy powierzenia przetwarzania danych RODO, dodatkowy wzór umowy o poufności NDA oraz wzór wypowiedzenia umowy o współpracę, możesz zakupić TUTAJ.

Wycisz się przed snem

Okazuje się, że wyciszenie się przed snem poprawia jakość snu i gwarantuje lepszy nocny odpoczynek. LifeGeek proponuje 7 sposobów na relaksujące zakończenie dnia => czytaj tu.

U mnie genialnie sprawdza się czytanie książek. Aktualnie jestem w połowie „Służących” Kathryn Stockett, na której podstawie został nagrany film o tym samym tytule. Jeśli widziałaś film, to książka jest równie dobra. A jeśli chciałabyś poczytać w wersji papierowej, to TUTAJ znajdziesz listę księgarni online, gdzie nabędziesz ją najtaniej.  

Koniecznie muszę też sprawdzić, jak działa pisanie dziennika. Nie robiłam tego od lat, ostatnio chyba w podstawówce :D Natomiast 3 lata temu za cel postawiłam sobie codziennie wieczorem zanotować na małej karteczce jeden, choćby najmniejszy sukces z danego dnia. A jeśli nie sukces, to chociaż jakąś miłą sytuację. Taką karteczkę wrzucałam potem do szklanego słoja. I tak codziennie. Przez 365 dni :) Nazwałam to Słoikiem Szczęścia. Mam go do dziś :) 

Powiązane Wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *