fbpx
Menu Zamknij

Okiem klienta na pracę WA #2: Artur Piszek

Okiem klienta na pracę WA: Artur Piszek

Tym razem moim rozmówcą jest Artur Piszek, którego również jak Michała, miałam okazję poznać przy projekcie Zdalny Ninja.

Artura z czystym sumieniem mogę nazwać klientem idealnym. Zadania deleguje w prosty i zrozumiały sposób wraz z przedstawieniem szerszego kontekstu działań. Więc zanim jeszcze zabiorę się za realizację, wiem po co coś robię i jaki ma dać to efekt. Gdyby z wszystkimi klientami dało się pracować w ten sposób, myślę, że praca WA byłaby jeszcze bardziej satysfakcjonująca :)

Z Arturem rozmawiamy m.in. o plusach, minusach pracy zdalnej oraz możliwościach jakie daje. O podróżach do RPA czy Japonii. O tym, jak skutecznie współpracować z Wirtualną Asystentką i jak wybrać tą odpowiednią osobę. A także o pracy w firmie Automattic, ogromnej zdalnej organizacji, która przyczyniła się m.in. do stworzenia WordPressa.

Cześć Arturze, cieszę się, że znalazłeś czas, by odpowiedzieć na moje pytania. Powiedz parę słów o sobie i opowiedz czym się zajmujesz.

Buduję produkty pomagające zarabiać właścicielom stron na WordPress.com. Dotychczas wypuściliśmy “Simple Payments” do prostej sprzedaży i “Recurring Payments” do budowania abonamentów. Moim celem jest dostarczenie narzędzi, które pozwolą zmienić każdego WordPressa w biznes w 5 minut.

Praca dla Automattic i długi proces rekrutacyjny

Pracujesz dla firmy Automattic, organizacji, która stworzyła m.in. WordPress’a, WooCommerce, Gravatara czy Tumblr. Firma słynie z tego, że zatrudnia zdalnie ludzi na całym świecie. Jak to się stało, że trafiłeś do tej firmy?

Nie do końca stworzyliśmy. Nasz CEO, Matt Mullenweg faktycznie napisał WordPressa i dalej inwestujemy ciężkie pieniądze w jego rozwój (nowy edytor bloków dostępny od WordPressa 5.0 wyszedł właśnie od nas). Woo i Tumblr to nasze akwizycje. 

A jak trafiłem do Automattic? Przyznam szczerze, że szukałem firmy zatrudniającej zdalnie :). Podobała mi się perspektywa podróży, praca w elastycznych godzinach czy z ludźmi spoza Polski.

Czy możesz zdradzić jak przebiegał proces rekrutacji?

Ha! To bardzo ciekawe pytanie. Opisałem to w szczegółach tutaj: So you want to work at Automattic, bo to dość długa historia :) 

W dużym skrócie – po złożeniu CV, w naszej firmie jest się zatrudnionym na okres próbny. I to taki prawdziwy, gdzie faktycznie sprawdzamy czy kandydaci sobie radzą. Jednocześnie oni mają możliwość upewnienia się, że praca zdalna im odpowiada. Zamiast zasypywać kandydatów łamigłówkami programistycznymi, wolimy zobaczyć jak sobie radzą z prawdziwymi zadaniami, które napotykają w swojej pracy.

Blog o pracy zdalnej

Prowadzisz bloga, na którym aktywnie promujesz pracę zdalną. Co decyduje o tym, że jesteś jej zwolennikiem?

Nie każdy rodzi się w Dolinie Krzemowej i nie każdy może jechać do San Francisco, Nowego Jorku, Berlina, czy nawet Warszawy. Oczywiście jest wiele benefitów pracy zdalnej,  m.in. możliwość pracy z domu, pójścia na siłownię kiedy jest pusta, czy brak konieczności stania w korkach. Ale nie jest ona alternatywą dla codziennego ubierania się i jeżdżenia do biura.

Praca zdalna jest alternatywą dla opuszczania rodzinnej miejscowości czy płacenia kosmicznie wysokiego czynszu, przeprowadzki do innego województwa, czy nawet państwa.

Artur Piszek

Jestem gościem z warszawskiej Pragi, który zawsze chciał pracować nad produktami, o których się mówi, i których sam będę potem używał. Z jednej strony w Warszawie jest sporo ciekawych firm, ale i tak najważniejsze decyzje i projekty są prowadzone w oddziałach macierzystych.

Alternatywa dla przeprowadzki

Zanim zacząłem pracować zdalnie, chciałem się przenieść do San Francisco, by być w centrum akcji. Ale nie mogłem porzucić moich dziadków, którzy by sobie beze mnie nie poradzili. Pamiętam nawet arkusz, na którym wyliczyłem, że nie ma szans, bym ich odwiedzał częściej niż raz na miesiąc. A to by im złamało serca.

Praca zdalna okazała się fantastyczną decyzją. Przez boom technologiczny Dolina Krzemowa ma niesamowite problemy mieszkaniowe. Ponieważ wszyscy tam jadą, ceny rosną kosmicznie i nawet 120 000$ rocznej pensji z Google sprawia, że człowiek się czuje jak biedak.

Chcę promować pracę zdalną, by każdy, kto nie chce opuszczać rodzinnej miejscowości i porzucać kontaktów społecznych wiedział, że ma inne opcje. W Polsce jest niesamowicie dużo utalentowanych osób, które mogłoby robić karierę na światowym rynku pracy. Jednak ogranicza ich brak możliwości wyjazdu, a jedyną opcją w ich miejscowości jest praca w Żabce lub Biedronce.

Praca zdalna a środowisko

Liczę też, że jeśli praca zdalna stanie się bardziej popularna, to zatrzymamy trochę wzrost wielkich miast. Kiedy nie trzeba będzie jechać do Warszawy, Krakowa, Nowego Jorku czy Guangzhou za pracą, to możliwe będzie spożywanie lokalnych produktów, powstanie mniej wieżowców i wyprodukujemy mniej plastikowych opakowań, by wozić jedzenie przez pół kraju. Liczę na to, że praca zdalna pomoże środowisku.

Jeśli chcesz zacząć pracować zdalnie, polecam https://deliber.at/zdalnie/ :)

Wraz ze swoją dziewczyną, a obecnie żoną, zwiedziłeś już pół świata. W trakcie podróży również pracujesz. Ile godzin tygodniowo spędzasz na faktycznej pracy? Jak udaje Ci się łączyć ją z podróżowaniem? Czy nie jest tak, że podczas wyjazdów trudniej jest Ci się zmobilizować do realizacji zadań służbowych?

Dodam jeszcze, że moja żona pracuje w tej samej firmie co ja, tylko w innym dziale. 

Ciężko mi powiedzieć, ile faktycznie godzin pracuję. I też szczerze mówiąc, nie zastanawiam się nad tym. Staram się celować w te 8 godzin, ale z tym bywa bardzo różnie. Mam dni, kiedy pracuje 11, ale też mam dni, kiedy jeżdżę po urzędach czy odwiedzam dziadka i nie popracuję dłużej niż 3 godziny.

To jest bardzo trudne pytanie dla pracowników zdalnych. Godziny pracy na etacie łatwo jest zmierzyć. Wchodzisz o 9 i wychodzisz o 17. Nieważne, że robota nie jest zrobiona i że skończyło się na przeglądaniu Facebooka. Z kolei pracownicy zdalni, siedząc w piżamie cały dzień często nie potrafią ustalić momentu, w którym  powinni “wyjść z pracy”. W domu jakoś się wszystko “rozłazi”. A to wstawię pranie, a to posprzątam, a to pójdę na kanapę…

Praca w podróży

Paradoksalnie, w podróży pracuje się dużo łatwiej niż w domu. Kiedy czeka na Ciebie coś fajnego do zrobienia – bo zaraz jedziesz oglądać łososie w strumieniu, czy nurkować – to masz jasno określone ramy, kiedy kończy się praca.

Super się sprawdzają oferty all-inclusive albo z wyżywieniem. Chodzenie po knajpach i załatwianie sobie jedzenia w miejscach, gdzie wszyscy inni są na urlopie jest bardzo czasochłonne, bo nikomu się nie spieszy. W hotelu z wyżywieniem można spokojnie ogarnąć wszystkie posiłki w godzinę. Jak jest jeszcze 8 godzin pracy i 8 snu, to zostaje 7 na zwiedzanie, nurkowanie, spacery czy plażę. A zwykle wszystkie te rzeczy są blisko, więc jest całkiem komfortowo.

Artur Piszek - office today

Ciekawa jestem jakie są koszty takich wypraw. Czy liczyliście kiedyś ile pieniędzy wydaliście na podróże?

Nie bardzo. :)

Moje podejście do budżetowania ma na celu znalezienie kategorii do optymalizacji. “Podróże” to dosyć szeroka sfera i odpowiedź nie jest prosta z kilku powodów.

Podróżowanie a praca

Po pierwsze, czasami doklejamy wyjazdy do podróży służbowych. Manewr, który stosujemy, to doklejanie wyjazdu prywatnego przy okazji np. spotkań zespołu. Wtedy firma płaci za loty (przynajmniej jednego z nas, chociaż raz w roku mamy zloty całej firmy i wtedy oboje jesteśmy “służbowo”).

Po drugie, jedzenie w podróży to też w końcu jedzenie. W Warszawie też wydalibyśmy pieniądze na żywność. W wielu krajach szczerze mówiąc jedzenie wychodzi taniej. 

Po trzecie, koszty tak naprawdę są bardzo elastyczne. Wraz z upływem lat zauważam, że wolę mieć trochę lepszy standard. Teraz na przykład nie wyobrażam sobie mieszkania w 12-osobowym pokoju w hostelu, co kiedyś było bardzo spoko.

Po czwarte, nie ma “grupy kontrolnej”. Nie mam porównania z naszym stylem życia, który nie zawiera podróży. Gdyby nie podróże, wydawalibyśmy pieniądze na co innego 

Koszty wyjazdów

Koszty podróży dobrze reprezentują moje problemy z oddzielaniem pracy od życia prywatnego. Dzięki sprytnemu balansowaniu między tymi sferami, obie mogą zyskać. Jeśli oddzielimy te sfery totalnie, to nie mogą się wzajemnie wspierać.

Z drugiej strony takie balansowanie nie jest proste. Łatwo jest powiedzieć “wychodzę z pracy” i koniec, ale jak jestem przesunięty 10 stref czasowych w stosunku do Warszawy i powinienem dołączyć do video calla, który przez moje podróże jest o 1 w nocy – to powinienem to robić czy nie?

To nie taka łatwa odpowiedź. :)

Kwotowo wygląda to mniej więcej tak:

  • W przypadku międzykontynentalnych lotów (USA, Azja) wychodzi nam zwykle koło 3000 zł za lot
  • W hotele celujemy w okolicach 50-75 $ za noc, chociaż to się robi coraz trudniejsze

Reszta jest bardzo zależna od miejsca, w którym jesteśmy – oczywiście, że w RPA pojedziemy oglądać słonie.

Artur Piszek

Który wyjazd wspominacie najmilej, a który wywarł na Was największe wrażenie? Czy były też takie, które uważacie za nieudane?

Duże wrażenie wywarło na mnie właśnie RPA. Jest to kraj przystępny cenowo, miejsca turystyczne są bardzo bezpieczne, a natura zapiera dech w piersiach. Na wszystkim można polegać i nie ma przykrych niespodzianek. Polecam każdemu.

Natomiast spędzanie miesiąca w Japonii to zdecydowanie za długo. Wszystko tam jest zoptymalizowane, by zobaczyć i pójść dalej. Nie wiem jak to określić, ale tam nie da się zwiedzać powoli. W większych ośrodkach nie ma ławeczki, by przysiąść, szlaku by pospacerować i spokojnego miejsca, by poczytać książkę. Japonia jest idealnym krajem na tydzień.

Oczywiście, do zobaczenia tam jest dużo więcej, ale po tygodniu tempo się nudzi.

Fuji

Ostatnia Wasza wyprawa to właśnie miesiąc w Japonii. Który kraj bardzo chcielibyście zwiedzić, ale jeszcze nie było okazji?

Na pewno bardziej chcemy eksplorować południową Amerykę. Słyszeliśmy dużo dobrego o Chile, a z bliższych miejsc kusi nas też Słowenia. Jak będzie okazja, to pojedziemy, chociaż przyznam szczerze, że chciałbym trochę więcej czasu poświęcić Polsce. Na spokojnie cieszyć się latem na Mazurach czy na Suwalszczyźnie.

Współpraca z Wirtualną Asystentką

Za chwilę minie rok od kiedy wspieram Cię w Twoich prywatnych kwestiach. Ale pamiętam bardzo dobrze Twoją pierwszą wiadomość do mnie i formularz, który mi podesłałeś do wypełnienia. Podałeś tam m.in. przykłady kilku zadań wraz z pytaniem o to, w jaki sposób bym je zrealizowała. Dlaczego uważasz, że ta metoda była dobrym sposobem na znalezienie odpowiedniej osoby?

Nad pytaniami trochę się głowiłem. Chciałem dobrze zaprezentować zakres tego, co jest do zrobienia. Pomagasz mi głównie w sprawach, które można kategoryzować jako prywatne i sam też nie wiedziałem, czy można znaleźć do tego pomoc. 

Rekrutacja to bardzo trudny temat i jestem zwolennikiem podejścia, żeby zobaczyć jak ludzie sobie radzą w prawdziwych problemach, które będą musieli rozwiązywać.

Co zdecydowało o tym, że wybrałeś akurat mnie do współpracy?

Zaproponowane przez Ciebie rozwiązania były bardzo dobre, ale też w fajny sposób je opisałaś. Umiejętność komunikacji i przekazania kontekstu w zwięzły sposób to jednak trudna sprawa i nie każdy sobie z tym dobrze radzi.

Ponadto, odpowiedziałaś mi bardzo szybko, co wskazuje na to, że panujesz nad swoją skrzynką mailową. Wiem, że to nie brzmi jak super komplement, ale dla mnie to absolutny priorytet.  Zdecydowana większość ludzi, z którymi pracuje niestety jest totalnie nieprofesjonalna pod tym względem – ale wtedy mogę na nich nasłać Ciebie :D

Umiejętność delegowania zadań

Delegujesz zadania w bardzo czytelny i jasny sposób. Zwykle klienci mają z tym problem. Zdradź w jaki sposób nabyłeś tą umiejętność. 

Od dłuższego czasu w pracy zmagam się z pytaniem, czy interesować się stanowiskiem kierowniczym. Wśród programistów generalnie są 2 ścieżki kariery: specjalista i lider. Nie ma tu przewagi jednej nad drugą, ale umiejętności nie są kompatybilne. Sam przez dłuższy czas byłem specjalistą i mam nawyk robienia rzeczy samemu, bo tak jest po prostu szybciej. Sobie nic nie muszę tłumaczyć, mam od razu cały kontekst.

Współpraca z Tobą, oprócz pomocy w moich zadaniach, jest także dla mnie treningiem jak opisywać zadania i jak komunikować to, co chcę, by było zrobione. 

Destylowanie co konkretnie jest do zrobienia i po co oraz opisywanie tego w przejrzysty i zwięzły sposób, to najważniejsza rzecz w produktywności. Staram się to intencjonalnie poprawiać cały czas – nawet jeśli mam opisać to tylko sobie.

Co jest ważne w pracy WA

Co decyduje o tym, że dobrze Ci się ze mną (nami jako VAssistance) współpracuje?

Nie gubicie absolutnie nic! Mogę wysłać prośbę o zrobienie czegoś dopiero za 3 miesiące i wiem, że coś się z tym stanie. Nie zginie, nikt się nie podda, nie muszę pytać.

To dla mnie absolutnie najważniejsze, bo moim głównym celem jest to, żebym nie musiał się martwić o zadania. Nie chcę musieć o tym myśleć i się zastanawiać. Puszczam maila i załatwione.

Organizację swoich zadań opierasz o metodologię Getting Things Done. W jaki sposób wpływa ona na Twoje codzienne życie?

10 lat temu, zanim odkryłem GTD, byłem bardzo zestresowany. Studiowałem na 2 kierunkach i miałem dwie prace i mimo zmęczenia, nie mogłem czasami spać, bo wciąż zastanawiałem się czy zrobiłem wszystko, co było do zrobienia. Największą zaletą GTD jest dla mnie to, że w każdym momencie jest jasne, co powinienem robić. Mam pewność, że wszystko jest zapisane i mam nawyk, żeby to potem przeczytać.

“Pamiętanie o rzeczach do zrobienia nie zaprząta moich myśli”

Mój umysł może się zajmować czymś zupełnie innym i dzięki temu mogę poświęcić 100% energii na głaskanie kóz czy pisanie artykułów.

Alpaka

Wiem też, że bardzo ważna jest dla Ciebie produktywność. Czym dokładnie dla Ciebie jest?

Dla mnie jest środkiem do celu. Chcę mieć system, który sprawia, że to co powinno być zrobione, jest zrobione, bez marnowania czasu na prokrastynację. Produktywność jest po to, żebym miał więcej czasu na życie.

Czytasz mnóstwo książek. Organizowałam Twoją listę posiadanych pozycji oraz tych planowanych do przeczytania i ich ilość robi wrażenie. Sporo sobie zapisałam tytułów do przeczytania. Czy możesz polecić 3, które znacząco wpłynęły na Twoje życie?

  • Tony Robbins: “Obudź w sobie olbrzyma”
  • Gretchen Rubin: “Cztery Tendencje”
  • Yuval Noah Harari: “Sapiens”

Z fikcji polecam “Snowcrash” i “Diamond Age” Neila Stephensona. No i oczywiście wszystko Pratchetta i Gaimana.

Jeśli delegujesz WA część swoich zadań, to wierzę, że masz więcej czasu na swoje pasje. Zdradź mi co oprócz podróżowania i czytania książek robisz/robicie wspólnie w wolnym czasie?

Szczerze mówiąc, była to organizacja remontu, a potem wesela :D. 

Pasje

Ja i Marysia też staramy się sporo uczyć i zapisujemy się na różne kursy. Traktujemy nasze blogi trochę jako rzecz zachęcającą do uczenia się nowych rzeczy. W końcu, żeby coś wytłumaczyć, trzeba to wcześniej poznać.

Musisz pamiętać, że mieszkamy razem i też pracujemy zdalnie – często z domu. Widzimy się jakieś 21 godzin w ciągu dnia, więc służy nam jak mamy hobby nie do końca takie same :)

Cape Town

No dobrze, to już ostatnie pytanie. Co według Ciebie daje największą wartość podczas współpracy z Wirtualną Asystentką?

Mogę mieć więcej życia na moje dziwne pomysły.

Dziękuję Ci Arturze za rozmowę. Dzięki niej dostrzegłam zalety pracy zdalnej, które do tej pory nie przyszły mi do głowy. Choćby to, że wykonując zadania online, jednocześnie dbam o środowisko – a jest to dla mnie bardzo ważne. 

Myślę też, że moje Czytelniczki wyciągną cenną lekcję z wywiadu z Tobą. Dzięki spojrzeniu na zawód Wirtualnej Asystentki oczami klienta, będą wiedziały jak dostosować swoją ofertę do jego potrzeb. 

Artur Piszek

Artur Piszek, programista, bloger

Psycholog i programista z wykształcenia, w pracy pragnie uwolnić potencjał artystów i twórców dostarczając im narzędzia do zarabiania i alternatywę dla reklam. Pracuje w Automattic – firmie zatrudniającej zdalnie ponad 1200 osób w 62 krajach.
Eksploruje potencjał istniejący na styku technologii, motywacji i zachowania. Uwielbia naturę. Pragnie dać każdemu możliwość wyrwania się z biura i ucieczki do lasu.

Powiązane Wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *