Ela Zielińska Asystentka Level Master

MINI-KURS MAILOWY

DLA POCZĄTKUJĄCYCH WIRTUALNYCH ASYSTENTEK

LEKCJA 6:

Dlaczego myślenie schematami prowadzi donikąd?

Ela Zielińska Asystentka Level Master

MINI-KURS MAILOWY

DLA POCZĄTKUJĄCYCH WIRTUALNYCH ASYSTENTEK

LEKCJA 6:

Dlaczego myślenie schematami prowadzi donikąd?

Główną cechą asystentek, i to nie tylko tych wirtualnych, powinna być umiejętność szukania alternatywnych rozwiązań. Na pewno nie raz w swojej pracy otrzymasz zadanie, które z pozoru będzie nie do zrealizowania. Oczywiście, możesz poinformować klienta, że “nie da się” i odpuścić szukanie innych opcji. Ale Asystentki Level Master tak nie robią :)

SZUKANIE ALTERNATYWNYCH ROZWIĄZAŃ TO TO, CO TYGRYSKI...

ZNACZY... ASYSTENTKI LUBIĄ NAJBARDZIEJ :)

Świetną asystentkę poznasz po tym, że jeśli stwierdzi, że nie uda jej się zrealizować zadania w taki sposób, w jaki założyła na początku, to ZAWSZE szuka innego rozwiązania. Dostarcza klientowi opcje. 

Owszem, informuje, że zadanie nie może być zrealizowane w 100% tak, jak tego oczekiwał, ale ma przygotowany plan B… a nawet C i D, jeśli sytuacja tego wymaga.

Przykład:

Klient potrzebuje wynająć salkę na szkolenie 2 dni przed jego terminem i nie ma już wolnych miejsc nigdzie w danej lokalizacji. A spotkanie musi się odbyć, bo specjalnie ktoś przylatuje z innego kraju. 

Na domiar złego – powiedzmy – szkolenie ma się odbyć gdzieś za miastem, gdzie psy szczekają… wiesz czym… ;)). 

Jakie mamy opcje?

A. Znajdujesz możliwie blisko podanej lokalizacji: kawiarnię, bar mleczny, remizę strażacką – dzwonisz i próbujesz zorganizować miejsce na spotkanie. W międzyczasie załatwiasz wypożyczenie projektora, aby klient mógł wyświetlić przygotowywaną przez dwa tygodnie prezentację. Informujesz klienta, że salki nie udało się załatwić, ale masz już ogarnięte inne miejsce i projektor, gdyby nie dało się przełożyć szkolenia.

B. Znajdujesz wolną salkę gdzieś w najbliższej położonym mieście i informujesz klienta, że tam, gdzie chciał – może być problem, ale są dwie inne wolne salki, które w 100% spełniają jego oczekiwania.

Klienci bardzo doceniają takie proaktywne podejście. Wierz mi. 

Ale… ustal z nimi na początku współpracy, czy zgadzają się, byś szukała im alternatywnych rozwiązań. Jeśli osoba, z którą pracujesz, nastawiona jest na efekt, to dla niej koszt Twojej pracy będzie miał drugorzędne znaczenie.

Są różne sposoby na to, aby nauczyć się kreatywnego myślenia

Jednym z nich jest ćwiczenie mięśnia kreatywności, o którym pisze Marcin Osman w swojej książce “Biznes Ci ucieka”

Ćwiczenie polega na odpowiadaniu sobie na różne (czasem nawet absurdalne) pytania, np. 130 sposobów na wstawanie z łóżka wcześniej.

Chodzi tutaj właśnie o ilość odpowiedzi. 10 czy 20 propozycji może być jeszcze stosunkowo łatwo wymyślić, ale im dalej, tym trudniej o kolejne. I o to właśnie chodzi w tym ćwiczeniu – żeby przekraczać swoje granice i moment, gdy myślimy, że doszłyśmy do ściany.

Takie ćwiczenia, robione regularnie, nastawiają mózg na szukanie alternatywnych rozwiązań. Tych, które nie pojawiają się na początku – tych nieoczywistych. Możliwe, że większość z odpowiedzi będzie absurdalna, albo nie do wdrożenia. To nic. Gdyż wśród tych „odjechanych”, bardzo często będziesz w stanie znaleźć perełki.

W JAKI SPOSÓB ĆWICZENIE KREATYWNOŚCI PRZYCZYNIŁO SIĘ DO ROZWOJU

MOJEJ FIRMY I ZWIĘKSZENIA PRZYCHODÓW?

Jakiś czas temu, zainspirowana metodologią Getting Things Done, o której już wspominałam wcześniej, wykorzystałam część wiedzy zaczerpniętej z książki, aby stworzyć swoją metodę pracy z klientem, która pozwala zwiększyć dwu- a nawet trzykrotnie ilość zadań, która jest nam zlecana!!!

Przykład I:

Tomek, jeden z naszych klientów, jest świetny we współpracy, ale miał duży problem ze znalezieniem zadań, które mógłby nam delegować. 

Po przeprowadzeniu z nim rozmowy i zadaniu serii opracowanych przeze mnie pytań, stało się coś, czego nawet nie podejrzewałam!

Wcześniej Tomkowi ciężko było zlecić więcej niż 4-5h pracy miesięcznie. Obecnie, przeprowadzając raz na jakiś czas taką rozmowę, miesiąc w miesiąc dostaję od niego tyle zadań, że zawsze wystawiam fakturę na przynajmniej 15h – a często na zdecydowanie więcej. 

Przykład II:

Agnieszka z kolei miała od początku współpracy opory przed zlecaniem nam zadań związanych z jej osobistym życiem. Krępowało ją to, że tyle czasu poświęca prowadzeniu firmy, że dzieje się to kosztem jej prywatnych spraw. 

Po pierwszej rozmowie z użyciem mojej metody, miałyśmy długą listę zadań, które klientka zawsze odkładała “na kiedyś”. Teraz miała wszystko spisane i zdecydowała się delegować nam kolejne kwestie, którymi dotychczas nie miała możliwości się zająć. 

Nie zdradzę Wam co to były za zadania, bo obowiązuje mnie tajemnica zawodowa, ale klientce kamień spadł z serca, bo niektóre tematy czekały nawet kilka lat

Od chwili, gdy zaczęłam stosować moją metodę regularnie, przestałam narzekać na brak zadań ze strony klientów, a mój zespół zaczął się sukcesywnie powiększać. 

Ok, to mam dla Ciebie ciekawe ćwiczenie. Spróbujemy poszukać alternatywnych rozwiązań! :)

ĆWICZENIE NA DZISIAJ:

Zadanie: Klientka zamówiła przesyłkę z materiałami biurowymi do paczkomatu niedaleko swojego biura. Niestety w międzyczasie okazało się, że w terminie, w którym przyjdzie paczka, nie będzie mogła jej odebrać, ponieważ wyjeżdża do innego miasta.

Pytania:

  1. Jakie możliwości rozwiązania sytuacji zaproponowałabyś klientce, aby paczka nie wróciła do nadawcy, a jednocześnie, aby jak najmniej angażować  klientkę w ten temat?
  2. Dodatkowo, co zaproponowałabyś klientce, aby takie sytuacje w przyszłości nie występowały?

Jeśli jesteś ciekawa moich rozwiązań lub chciałabyś przedyskutować swoje pomysły, napisz do mnie odpowiadając na maila, którego ode mnie dostałaś. :)

No dobrze, na dzisiaj to wszystko. W kolejnym mailu otrzymasz jeszcze kilka dobrych rad na start. :)

Do przeczytania!

Ela Zielińska Asystentka Level Master

O AUTORCE

Cześć! Tu Ela Zielińska. Od ponad 7 lat jestem właścicielką marki VAssistance – agencji świadczącej zdalne usługi asystenckie. Od 2017 roku z powodzeniem prowadzę swój biznes jako wirtualna asystentka, pomagając przedsiębiorcom w odzyskiwaniu ich wolnego czasu. 

Oprócz zamiłowania do tego zawodu lubię też dzielić się wiedzą, dlatego w 2019 roku założyłam bloga na temat pracy zdalnej, wspierając początkujące wirtualne asystentki w ich rozwoju. 

Z moich bezpłatnych materiałów skorzystało już ponad 7000 osób, a mini-kurs mailowy, który masz właśnie przed sobą, zbiera same pozytywne opinie. :)

Ela Zielińska Asystentka Level Master

O AUTORCE

Cześć! Tu Ela Zielińska. Od ponad 7 lat jestem właścicielką marki VAssistance – agencji świadczącej zdalne usługi asystenckie. Od 2017 roku z powodzeniem prowadzę swój biznes jako wirtualna asystentka, pomagając przedsiębiorcom w odzyskiwaniu ich wolnego czasu.

Oprócz zamiłowania do tego zawodu lubię też dzielić się wiedzą, dlatego w 2019 roku założyłam bloga na temat pracy zdalnej, wspierając początkujące wirtualne asystentki w ich rozwoju.

Z moich bezpłatnych materiałów skorzystało już ponad 7000 osób, a mini-kurs mailowy, który masz właśnie przed sobą, zbiera same pozytywne opinie. :)

AsystentkaLevelMaster.pl

Mamao Sp. z o.o. 
ul. Warszawska 40/2A
40-008 Katowice

NIP: 676 254 12 00